środa, 18 grudnia 2013

Fuerteventura 2013

Rok się kończy, więc w ramach podsumowania prezentujemy kilka zdjęć ze styczniowego wyjazdu Sikora na Fuerteventurę. Wszystkie fotki pochodzą z pierwszego dnia pobytu, kiedy to warun był na poziomie ekspert. Miejscówka to el Cotillo, na którym to spocie, kilka lat wcześniej Sikor rozpoczął swoją przygodę z bodyboardem. Wtedy mało nie utonął przy próbie złapania swojej pierwszej piany (niebawem zamieścimy również filmik z tej żałosnej padaki), ale i tym razem miejscówka nie była łaskawa. Jeden z breaków cisnął cielskiem niedoszłego wilka morskiego o dno i w efekcie przez resztę wyjazdu, bark i ogólnie prawa górna część ciała ledwo funkcjonowała. 

Nie poddajemy się - w niedalekiej przyszłości planujemy kolejny wypad na Fuerte, aby ujarzmić ten magiczny spot i zakończyć rozgrywkę pięknym barrelem :) Tymczasem możecie się rozkoszować zdjęciami cudownych fal, popisami lokalnych surferów, a na trzech ostatnich fotkach Sikor i jego zmagania z monsterami z el Cotillo.















Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza