sobota, 4 kwietnia 2015

Surf Dog PePe.

Kilka dni temu pożegnaliśmy naszego przyjaciela i członka rodziny - psa PePe.

Pepe były wiernym kompanem, który towarzyszył mi praktycznie
w każdym aspekcie mojej aktywności ruchowej i twórczej.
Regularnie biegaliśmy razem nad morzem lub do lasu.
Kiedy pojawiały się fale, Pepe jeździł ze mną surfować
i cierpliwie czekał dwie lub trzy godziny na brzegu
zaczepiając ludzi, żeby rzucali mu patyka.

Był również jednym z moich najzdolniejszych modeli
i pozował z zaangażowaniem w zwariowanych sesjach fotograficznych.
Razem zdobyliśmy wiele nagród w konkursach fotograficznych,
a moje fotografie z Pepikiem w roli modela pojawiły się na
kilku wystawach fotograficznych.

Niestety z powodu ciężkiej i wyniszczającej choroby
musiałem podjąć trudną decyzję i zakończyć jego cierpienie.
Nikomu nie życzę, żeby musiał stawać przed takim zadaniem...

Poniżej kilka zdjęć psa, obok którego nie można przejść obojętnie.
Zdjęcia z plaży autorstwa Kozika, czarno-białe kwadraty moje.


















Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza