wtorek, 19 sierpnia 2014

Prognoza na 20 sierpnia 2014r. - jak czytać prognozy.

Panie i Panowie, zapowiada się prawdziwa surfingowa uczta.
Przez całe lato panowała totalna posucha na fale. Ale, ale sierpień nam to wynagradza.
Jeszcze nie zdążyłem się otrząsnąć z poniedziałkowego pływania, a tu taka bomba.

Kiedy oglądałem prognozy kilka dni temu, nie wierzyłem. Sądziłem, że tak jak
już kilkakrotnie ostatnio bywało, taki warun rozmyje się i zostanie z tego marny pył.
No bo przecież jak często zdarza się żeby wiało przez 4-5 dni z rzędu z POŁUDNIOWEGO-zachodu,
fale waliły na północ, a półtora-metrowy swell cichcem przetaczał się w przeciwnym kierunku akurat na największe mielizny...

No dobra, zabierzmy się za te wykresy.
Pewnie część z was zastanawia się, po co zawsze publikujemy wykresy prognozowe.
Nie jest to jakaś tam lansa na schematy, tylko dane historyczne do porównań.
Za każdym razem, kiedy idzie warun, sprawdzamy skąd i jak długo wieje, jaka jest wysokość i okres fali,
to samo dotyczy swellu (kierunek zazwyczaj się pokrywa, dlatego taki raban tym razem),
a temperatura wody, to już taki odnośnik, jaką mamy aktualnie porę roku :)

Ok, ale jak czytać całe to ustrojstwo?
Postaram się w skrócie omówić każdy schemat od lewej do prawej i z góry na dół,
na przykładzie jutrzejszej prognozy. Na samym dole prezentuję cały wykres prognozy
składający się z sześciu pól, które zaraz opiszę. Jeżeli nie jesteś totalnym nerdem,
to raczej nie przebrniesz przez poniższe pierdoły, ale jeżeli dasz radę, to tym samym
możesz się mianować polskim surfingowym prognostykiem i szpanować wśród gimbazy.
Jedziemy:

LEWY GÓRNY RÓG
Określa wysokość i kierunek fali.
Jest to pierwszy wyznacznik do tego, czy w ogóle coś się będzie działo.
Ale uwaga, niektórzy poprzestają już na tym i zakładają, że jak pokazuje 3m
na środku morza, to tak też będzie... chyba na Hawajach.
Jutro spora fala ma przetaczać się z południowego zachodu
(normalnie taki kierunek oznaczałby słabe fale, bo z południa, ale czytaj dalej).

GÓRNY ŚRODEK
Wyznacza okres fali.
Bardzo ważny wskaźnik, w skrócie im mniejszy okres, tym odstępy
między falami mniejsze = mielonka,
im okres większy, tym fala lepiej się wypiętrza i ma lepszy kształt.
Dla Bałtyku 7-8s jest całkiem nieźle, 9 widywałem na wykresach,
ale DYCHA, uuu panie...
Jutro solidne 8s, obiecująco.

PRAWY GÓRNY RÓG
 Kierunek i siła wiatru.
Bardzo, bardzo, bardzo ważny element całej układanki.
Bez wiatru nie byłoby fal na Bałtyku,
ale jeżeli w porę się nie wyłączy lub nie zacznie wiać z boku,
a marzeniem jest offshore, czyli wiatr od lądu,
to zepsuje najlepsze nawet fale.
W poniedziałek wydarzyła się rzecz prawie niespotykana na Bałtyku,
czyli właśnie wiatr offshore. Swell szedł sobie z północnego zachodu,
a wiało z południa - nawet położenie wiatraków w Pucku wydało mi się jakieś nienaturalne.
 Jutro nie tak dobrze, jak w poniedziałek, bo silny wiatr z południowego zachodu,
ale biorąc pod uwagę klify w Jastrzębiej, może być nieźle.

LEWY DOLNY RÓG
Wysokość swellu.
Wydawać by się mogło, że na Bałtyku to czysta utopia, a jednak...
Właśnie kończę montować film z poniedziałku, i cały czas nie wierzę,
jak to możliwe, że powierzchnia wody wygląda jak na jeziorze
i nie wiadomo skąd podnosi się przecudowna, równiutka fala.
Kierunek fal wiatrowych, jest raczej zgodny z kierunkiem wiatru,
ale swell, to już odrębna historia.
Wracając do wykresu: jeżeli w ogóle jest najniższa wartość,
należy się cieszyć, 1m to pełen wypas, półtora to już orgazm.
Jutro... no właśnie. Pomimo wiatru i fal z południowego zachodu,
w pasie przybrzeżnym na wysokości Jastrzębiej Góry, będzie walił
1-1,5m swell z północnego zachodu, REWELACJA.

DOLNY ŚRODEK
 Okres swellu.
Podobnie jak przy "górnym środku" z tym, że z kombosem :)
Jutro, lepszy niż okres samej fali, a to się nieczęsto zdarza.

PRAWY DOLNY RÓG
Temperatura wody.
Niby nic, ale np. w połowie lipca w Jastrzębiej woda miała 8 stopni,
a na Zatoce 18 !!! Czasami warto to sprawdzać.
Jutro, zupa z przyzwoitymi 18 stopniami.

Ok, wszystko wstępnie omówione.
Tylko do tego wszystkiego jeszcze trzeba wiedzieć
dla jakiej prognozy, które spoty powinny działać.
Oczywiście różnie bywa i nie zawsze to co powinno działać, działa
bo albo prognoza była słaba, albo pomyliliśmy się przy założeniach.
No ale przy odrobinie praktyki, wiadomo co i jak.

Jakby tego było mało, są jeszcze trzy ogólne zasady:

A. 
Wykres na daną godzinę nie prezentuje jak długo wieje/faluje z określonego kierunku,
a jest zasadnicza różnica, czy wieje jeden dzień, czy trzy dni i kocioł zdąży się rozhulać.
To trzeba po prostu śledzić na bieżąco.
  
B.
Prezentowane wartości, to jest ŚREDNIA i to średnia raczej dla otwartego morza,
więc fala w spotkaniu z linią brzegową, a w szczególności wychodząc z głębokości
na mieliznę, wypiętrza się wyżej i gwałtowniej (a o to nam tutaj wszystkim chodzi).

C.
Zasada końcówki warunku tylko potwierdza dwie powyższe,
ale o tym wiedzą tylko najbardziej sędziwe sęki :)

Zobaczycie sami.
Być może dzisiaj bolą mnie paluchy od klepania w klawikord,
ale jutro będą mi puchły łydy od padlowania na przekonkretnych falach.
A teraz proszę o etat jako adiunkt z teorii względności na Les Universités de Hossegor.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza